| Uwaga: książkę
otrzymasz u nas!
|
 |
Pragnę bardzo serdecznie polecić książkę
pt. Najszczęśliwsi na świecie. Fascynująca historia
Demosa Shakariana spisana przez Johna i Elizabeth Sherrill.
Przeczytałem ją z zapartym tchem od początku
do końca. Jest to wspaniałe świadectwo życia człowieka
wiary, chcącego pełnić Bożą wolę. Jest to
przykład, jakim błogosławieństwem dla chrześcijanina
jest posłuszeństwo Bogu i jak wspaniale Bóg może nas,
wierzących użyć, jeżeli odpowiemy na Jego głos.
Bohater opowieści - Demos Shakarian - to amerykański farmer
ormiańskiego pochodzenia.
Prowadzi nas w swej opowieści do Armenii końca
XIX wieku, miejsca gdzie żył jeden z najstarszych chrześcijańskich
narodów. Bóg posłużył się chłopcem analfabetą,
aby przekazać Ormianom proroctwo. Nakazał im w określonym
czasie zabrać rodziny i opuścić ojczystą ziemię,
aby mogli ocalić swe życie. Mapa, którą narysował
chłopiec pokazywała daleki kraj za oceanem - Stany Zjednoczone.
Mieli udać się na zachodnie wybrzeże i Bóg obiecał
im tam błogosławić. Nie wszyscy posłuchali słów
proroctwa. Jednak dziadek Demosa już nie wątpił w Boże
słowo (dlaczego? - tę wspaniałą historię
przeczytajcie sami w pierwszym rozdziale) i w oznaczonym czasie zabrał
swojego syna, żonę i sześć córek i ruszył tam,
gdzie nakazał Pan.
Okropne wieści doszły ich niedługo
potem. Wszyscy, którzy zostali w kraju, padli ofiarą straszliwego
pogromu Ormian zgotowanego im przez muzułmańskich Turków.
Wiele trudności musieli pokonać dziadek i ojciec Demosa, a także
on sam, zanim z malutkiego gospodarstwa z trzema krowami dorobili się
trzytysięcznego stada, będącego największą
prywatną hodowlą bydła mlecznego w ówczesnym świecie.
Książka pełna jest wspaniałych
świadectw Bożego działania w ich pracy a także w
życiu prywatnym.
Demos, choć bardzo zajęty gospodarstwem, wciąż
jednak miał w pamięci słowo proroctwa, które mówiło
między innymi: Sprawię, że będziecie błogosławieństwem
dla narodów. Wierzył, że chodzi o coś więcej, niż
bycie dobrym sąsiadem, obywatelem, pracodawcą. Modlił się,
aby Bóg pokazał mu, co ma robić. Pragnął całym
sercem czynić to, co Bóg dla niego przeznaczył.
Otrzymał odpowiedź. Jego powołaniem była
ewangelizacja. Nie, nie był kaznodzieją. Bóg dał mu
ogromny talent do organizowania wielkich przedsięwzięć.
Demos organizował i w dużym stopniu finansował akcje
ewangelizacyjne, jednocząc przy tym niezbyt przychylnie do siebie
nastawione chrześcijańskie kościoły różnych
denominacji oraz pozyskując dla Pana i sprawy ewangelizacji coraz
więcej biznesmenów. Bóg błogosławił to dzieło.
Pewnego dnia Bóg dał Demosowi wizję. Pokazał
mu ogromne tłumy niezbawionych ludzi na całym świecie.
Pokazał mu też tych samych ludzi już zbawionych i chwalących
Pana. Był to początek wielkiego Bożego dzieła, którego
owoce trwają do dziś. Demos założył Międzynarodową
Społeczność Biznesmenów Pełnej Ewangelii,
organizację, która działa obecnie w ponad 250 krajach, głosząc
Dobrą Nowinę tam, gdzie robić to niełatwo - wśród
biznesmenów. Przedstawiciele tej organizacji byli niedawno w Polsce,
poszukując osób chcących się zaangażować w jej
działalność na terenie naszego kraju.
W książce znajdujemy wspaniałe i bardzo
budujące opowieści o początkach tego wielkiego Bożego
dzieła, świadectwa Bożej mocy i miłości.
John i Elizabeth Sherrill, dziennikarze, którzy
spisali wspomnienia Demosa Shakariana, poznali go na jednym ze spotkań
Społeczności. Byli niewierzący, a ich zadaniem było
zbadanie zjawiska mówienia innymi językami. Bardzo nieufnie
nastawieni do Demosa i całego spotkania oczekiwali prób
manipulacji tłumem i chaosu. Nic takiego jednak się nie zdarzyło.
Oto, co piszą we wstępie: ...Demos prowadził spotkanie z
cichą wrażliwością człowieka, który słucha
głosu niesłyszalnego dla nas. Oczekiwaliśmy chaosu, a
tymczasem atmosfera zjazdu tchnęła radością i
umiarem. Przygotowaliśmy się na atak, który nie nastąpił
i staliśmy wręcz bezbronni wobec miłości, która nas
ogarnęła. Właśnie w tym tygodniu, wraz z setkami
innych uczestników, rozpoczęliśmy naszą własną
wędrówkę w Duchu....
Skąd jednak tytuł tej pasjonującej,
barwnie napisanej książki?
Wyjaśnia to Demos w ostatnich zdaniach : ...Znacznie
ważniejszą rzeczą jest to, że On każdemu z nas
każe iść. Idź więc z tym darem, jaki otrzymałeś
od Niego, wiedząc, że gdy odkryjesz ten dar i zaczniesz go używać,
to niezależnie od okoliczności będziesz należał
do najszczęśliwszych ludzi w świecie....
Życzę Wam, abyście zechcieli przeczytać
tę książkę i aby była ona dla Was takim
zbudowaniem i zachęceniem, jak dla mnie.
Adam Moraczewski